Jacek Zięba jacek zięba

Pasjonat nowoczesnych technologii, piłki nożnej, gier wideo i muzyki. Na co dzień pracuję jako Scrum Master, a po godzinach – w kurczących się zasobach wolnego czasu – staram się recenzować dla Was ciekawe produkty i dostarczać felietony skłaniające do dyskusji.

Blog News Nowy wpis

Dbanie o czystość mieszkania jest dla mnie wyjątkowo ważne nie tylko ze względu na pedantyczną naturę, ale też alergię, z którą zmagam się głównie w okresie wiosennym i letnim. Gdy w naszych czterech kątach pojawił się pies, szybko zrozumieliśmy z partnerką, że tylko codzienne odkurzanie pozwoli nam ujarzmić skaczące po kątach „dust bunnies”. Poskutkowało to pojawieniem się w domu iRobota Roomba i7, a tym samym przeprowadzeniem ponad dwumiesięcznych testów tego urządzenia.

Przez kilka tygodni miałem okazję testować Bose Soundbar 700, który jest najlepszym soundbarem w katalogu amerykańskiego producenta. Głośnik służył zarówno do odtwarzania muzyki w salonie, jak i asystował przy oglądaniu filmów. Moje wrażenia z użytkowania są bardzo pozytywne, ale oceniając produkt w kontekście jego ceny (która wynosi 3899 zł), nie sposób nie wywindować swoich wymagań, przez których pryzmat ta recenzja została spisana.

Z Apple Pay korzystam od momentu, kiedy mój bank wprowadził dostęp do tej usługi dla swoich kart płatniczych. Z czasem w aplikacji Wallet zgromadziłem kilka środków płatniczych, z których korzystam zamiennie przy kasie, w zależności od tego, co kupuję.

To, że sieć VPN zapewnia bezpieczeństwo i chroni przed atakami z zewnątrz, czy przed wykradaniem danych, to już raczej standard i powszechna wiedza. VPN online może mieć jednak inne, przydatne i ciekawe zastosowania, o których przeciętny użytkownik sieci nie pomyślałby w pierwszej kolejności. Ustawienie takiej sieci na routerze domowym, oszczędzanie pieniędzy na zakupach online, czy włączenie tak zwanego kill switch’a, który chroni naszą sieć, nawet w przypadku spadku stabilności połączenia sieciowego to tylko kilka przykładów niecodziennego zastosowania VPN online.

Zwykło się mówić, że ludzi dzieli się na tych, którzy robią kopie zapasowe, i tych, którzy będą robić kopie zapasowe. Mam poczucie, że bardzo podobnie jest z czujnikami dymu – do ich zakupu z całą pewnością potrafi zmobilizować pożar, który budzi w środku nocy swoim dymem, swądem oraz łuną ognia. Tak było też w moim przypadku, dlatego od dwóch miesięcy mojego mieszkania „strzeże” akcesorium firmy z Polski - FIBARO.  Smoke Sensor może działać w dwóch trybach – samodzielnym oraz z centralą. Jeśli na samym początku przygody ze smart home zadowoli nas tylko powiadomienie dźwiękowe o wykryciu dymu, możemy skusić się wyłącznie na zakup czujnika. Aby Smoke Sensor powiadomił nas o zagrożeniu za pośrednictwem smartfona, konieczny będzie zakup centralki np. Home Center 3, Home Center 2 lub Home Center Lite. Centralki są często sprzedawane przez FIBARO w większych zestawach. Zaznaczę jednak, że ta recenzja skupia się wyłącznie na czujniku dymu.

Starsi czytelnicy z pewnością pamiętają, że przez długi czas publikowałem na łamach MyApple każdego dnia. Obecnie rzadko kiedy jestem w stanie wygospodarować wolne popołudnie, aby zrecenzować sprzęt, grę czy oprogramowanie, które trafi w moje ręce – szczególnie, że staram się robić to rzetelnie. W ostatni dzień roku przychodzę jednak z krótkim przeglądem tego, co zwróciło moją uwagę w technologicznym świecie, a czego nie udało mi się dla Was zrecenzować.

Według ostatnich analiz, Apple sprzeda w tym roku 30 milionów słuchawek AirPods – w 2020 liczba ta ma się podwoić. Co sprawia, że popyt na te urządzenia jest tak wysoki? Czemu zawdzięczają swoją rosnącą popularność? Dlaczego mimo wysokiej ceny czas oczekiwania na AirPodsy Pro wynosi kilka tygodni? Mam nadzieję, że moja recenzja oparta na blisko miesiącu użytkowania pozwoli odpowiedzieć na te pytania.

Częścią budowanego od lat wizerunku marketingowego Apple jest dbanie o szeroko rozumianą wolność oraz prywatność użytkowników. Korporacja sprawia wrażenie niezłomnej w tych kwestiach – wystarczy wszak przypomnieć sprawę strzelaniny z San Bernardino – ale w rzeczywistości ocieka hipokryzją i pokazuje, że zyski finansowe są dla niej wartością nadrzędną. Przekonać mogą się o tym po raz kolejny mieszkańcy Hongkongu oraz Chin.

Korzystam prywatnie i służbowo z 27-calowego monitora, którego podłączam do swojego 13-calowego MacBooka Pro. Od kilku lat taki zestaw sprawdza się u mnie bardzo dobrze. Relatywnie duży ekran pozwala na wygodną pracę z tekstem, grafiką czy edytorem kodu, a średnich rozmiarów laptop bez problemu mieści się w torbie i umożliwia mi pracę, na przykład gdy siedzę na kanapie. Przez ostatnich kilka tygodni miałem jednak okazję spróbować czegoś zupełnie nowego.

Od lat śledzę rozwój produktów firmy Bose z dużym zaciekawieniem. Zarówno testy słuchawek i głośników, które realizowałem zawodowo, jak i prywatne korzystanie z kilku urządzeń tego amerykańskiego producenta, zbudowały moje zaufanie jako konsumenta i recenzenta. Już od premiery AirPodsów czekałem, jak Bose odnajdzie się w nowym segmencie na rynku. Nie trwało to na szczęście długo – na początku ubiegłego roku do sklepów trafił model SoundSport Free, ale dopiero teraz miałem okazję zapoznać się z nim bliżej.

Dzięki uprzejmości wydawnictwa Kompania Mediowa miałem okazję przeczytać książkę „Nadgryzione Jabłko”, której to nasz serwis jest patronem medialnym. Znacząco różni się ona od *oficjalnej *biografii założyciala Apple, w której to Walter Isaacson przedstawił Steve'a Jobsa jako wizjonera, przedsiębiorcę oraz postać, która przyczyniła się do rewolucji technologicznej ostatniego półwiecza. Chrisann Brennan pokazuje nam swojego partnera z młodzieńczych lat z zupełnie innej strony.